Moje sposoby na naturalne wzmocnienie odporności dziecka.

Poniżej przedstawię Wam moje moje sposoby na naturalne wzmocnienie odporności dziecka. Jestem mamą trzylatka i nic tak nie spędza mi snu z powiek jak jego odpowiedni i zdrowy rozwój. Każda matka chce aby jej dziecko było zdrowe i silne, dobrze się rozwijało, osiągało sukcesy. I ja do nich należę. Do karmienia podeszłam ambitnie, od początku nie poddawałam się karmiąc piersią, brnęłam przez łzy i krew, chociaż nieraz musiałam podać butelkę. Czytam etykiety i dbam o każdy posiłek, każdą przekąskę bo chce aby rósł zdrowo. Efektem mojej codziennej pracy jest ten Blog..

Ale dosyć tych wynaturzeń. ;))) Dziś trochę kontynuuje temat jedzenia dla odporności i napisze Wam o moich sposobach na codzienne budowanie odporności dziecka w postaci naturalnych produktów. Spytałam kiedyś mamę chorowitka: A co podajesz dziecku na odporność? Multi Kulti… czy coś tam 😉 Helloł!!! A czy ktoś czyta skład tych produktów? Ja się pytam. Często gęsto znajdziemy w nich syrop glukozowo-fruktozowy i substancję konserwujące.
Być może syrop Multi ich niema, ale chwilę potem zostaje wycofany z rynku bo nie spełnia norm jakościowych… Rodzice mamy naprawdę mnóstwo domowych możliwości, dużo tańszych od gotowych środków farmaceutycznych.

Jak to jest u nas ? Przede wszystkim podkreślam, że jemy dla odporności, unikamy chemicznych dodatków i konserwantów. Spożywamy naturalne produkty. Objadamy się warzywami. Ale do rzeczy, przejdę do sedna sprawy i przedstawię kilka produktów, które można podać dziecku już po pierwszym roku życia. To do dzieła : wzmacniamy odporność dziecka!

Nieustannie podaje witaminę D, zapominając o niej czasami, ale nie codziennie w okresie letnim. Dlaczego? Bo dziecko powinno być suplementowane witaminą D. Możesz usłyszeć że nie musi. Nawet możesz to usłyszeć od lekarza. Masz to robić do momentu w którym karmisz dziecko piersią, potem możesz odstawić. Stek przestarzałych bzdur. Nie wiem czemu lekarze nie idą z czasem… brak czasu? Dziś trąbi się na lewo i prawo, ze dzieci mają niedobór witaminy D, a ta cenna witamina bierze udział w budowaniu naszej odporności, odporności naszego dziecka. Jak długo podawać? A do końca życia podawaj i bierz samemu! A myślisz, że czemu jest większe zachorowanie Twojego dziecka jesienią i zimą? Bo nie ma słońca na Boga, które dostarcza nam tej cennej witaminy. Zalecenia: Niemowlęta w wieku do 12 miesięcy potrzebę 400 jednostek międzynarodowych (IU) lub 10 mikrogramów (mcg) dziennie. Dzieci starsze niż rok powinny otrzymywać 600 jm lub 15 mcg witaminy D na dzień. Zalecam zbadanie poziomu witaminy D w laboratorium.

Rozpieszczam moje dziecko miodkiem, który dzieci uwielbiają 🙂 Oczywiście staram się nie przesadzać, bo miód to cukier. Przy okazji miodu wspomnę tu o innym pochodnym produkcie pyłku pszczelim. Pyłek pszczeli to takie małe kuleczki, niezwykle bogaty w witaminy, nazywany wręcz bombą witaminową. Synek lubi sobie te kuleczki czasem po prostu rozgryźć w zębach 🙂

Często rano podczas śniadania moje dziecko krzyczy: Mamo boli mnie czarnuszek! Po czym oboje śmiejemy się do rozpuku, bo wiemy że nic go nie boli, tylko rozgryzione ziarna czarnuszki mają taki specyficzny smak … Zastanawiasz się czym jest czarnuszka? To roślina, tzw czarny kminek, którą możesz sypać do zup, sałatek, na chlebek. Można pić też olej z czarnuszki, ale ponoć ciężko to przychodzi, więc ja zdecydowałam się na ziarna, które dosypuje w ramach inwencji twórczej podczas przyrządzania posiłków. Ponoć wystarczy kilka ziaren dziennie aby podnieść odporność organizmu!

A może odrobina Imbirku… do herbatki, do ciasteczek bądź innych słodkości, może coś czasem zechcesz doprawić imbirem. Warto mieć go pod ręką bo Imbir to jeden z naturalnych leków na przeziębienie. Działa przeciwzapalnie. Dodaje go do domowych soków z cebuli. Dodam tylko na marginesie, ze mój pierworodny chętnie sok z imbiru wypije wprost wyciśnięty na łyżeczkę!
Nasz trzylatek chodzi po domu z ogórkiem ….kiszonym! Generalnie dbam o to aby jadł przy stole, najlepiej w naszym towarzystwie i Ciebie też do tego zachęcam, ale ten ogórek jest taki smaczny i zdrowy że wymiękłam. Kiedyś podczas zajęć adaptacyjnych do przedszkola, oczekując na syna, rozmawiałam w poczekalni z innymi mamami. Oczywiście o dzieciach… nie wiem jakim cudem nie gadam już o modzie i kosmetykach.. tak jakoś wyszło 😉 W każdym razie pochwaliłam się tym, że moje dziecko je oliwki, pomidory suszone i ogórki kiszone.. bez grymasu na twarzy. Uwielbia! W odpowiedzi usłyszałam: Ogórki kiszone! Chyba żartujesz! Ja takich rzeczy w ogóle nie daje dziecku! A dlaczego? Przedszkolak bardzo potrzebuje probiotyków w szczególności naturalnych.

Cebula i czosnek na stałe goszczą w naszej spiżarni, wspominałam już przy okazji Jedzenia dla odporności, że najlepiej spożywać je na surowo. Nie jest to proste, cebula może ciężko się trawić, a czosnek nieładnie pachnieć. Ale zdrowie trzeba pielęgnować, więc zapachem nie ma się co przejmować! Ponoć niweluje go zielona pietruszka. Jak jemy? A no czosnek wyciskam do sosu sałatkowego, Cebulę dodaje do surowych sałatek i duszę… a może zupka z cebuli? W przypadku zagrożenia zdrowia mojego dziecka, własnego, bądź mojego i małżonka przyrządzam tzw.

Cudowną Miksturę, którą zgapiłam od pani Agnieszki Maciąg:
Przepis na "moją wersję" cudnej miksturki
- cebula czerwona pokrojona w kawałki, mogą być dwie,
- czosnek, najlepiej dwa ząbki, również przekrojone, nie wyciskamy
- kawałek imbiru świeżego, ok. 4 cm obranego i przekrojonego
- łyżeczka płaska cynamonu
- sok z jednej cytryny
- kilka Gożdzików
-kilka łyżek dobrego naturalnego miodu

Całość delikatnie miksujemy, tak nadszarpujemy tylko, nie robimy papki, bo mikstura ma puścić sok i nadawać się do picia. Dobrze jest zostawić ją w szklanym naczyniu i odłożyć w ciepłe miejsce. Poczekajmy ok. dwóch godzin i śmiało możemy już popijać sobie po łyżeczce w ciągu dnia.I na szarym końcu, na deserek przedstawiam Wam naturalny Syrop z Aceroli, o której wspomniałam już w artykule na temat Jedzenia dla odporności. Osoba dorosła powinna pić dwa razu dziennie ok. 25 ml, synek pije raz dziennie. Syrop jest kwaskowaty, można dodać ciutkę miodku. Nie zaszkodzi, nam smakuje kwaśny. Ważne aby sok był bez dodatków, konserwantów i innych ceregieli. Najlepiej ekologiczny. Ja polecam Wam sok z firmy Eko Medica.

Dla pozostałych członków rodziny starszych, polecam Witaminę C lewoskrętną, w sytuacji podbramkowej (warto) bądź codziennie według przepisu na opakowaniu. Taką witaminę dostaniesz w sklepie ze zdrową żywnością. W przypadku regularnego picia tej witaminy, czy też podania ją dziecku radzę skonsultować się z dobrym lekarzem. 

odporność dziecka

I to by było na tyle. A Ty, podziel się ze mną swoimi metodami?

Zapraszam też do pierwszej części artykułu

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

*